października 30, 2017

Nie ma idealnego macierzyństwa

Dziecko grzecznie siedzi w łóżeczku i słucha jak mama czyta mu książkę. Mama uśmiechnięta, zrelaksowana, niedawno wróciła od fryzjera i kosmetyczki. Mąż przygotowuje kolację...
idealne macierzyństwo

Zaprojektowane przez Freepik


Druga scenka: Trzylatek spokojnie bawi się w swoim pokoju, odkłada zabawki na miejsce po skończonej zabawie. Nie płacze, nie protestuje kiedy mama mu na coś nie pozwala. mama uśmiechnięta, bez cienia zmęczenia na twarzy.

Znasz te scenki z własnego doświadczenia? Myślisz, że opowiadam jakiś serial czy streszczam niedawno przeczytaną książkę? Nie, choć taki obraz macierzyństwa lansowany jest w mediach.

NIE dla idealnego macierzyństwa

Ile razy widziałaś zdjęcia mam, które wracają do formy po ciąży w niecały miesiąc? Ile razy w telewizji widziałaś rodziny uśmiechnięte, w których nie ma miejsca na łzy, zmęczenie, kolki czy inne problemy. Matki są w formie, nie ma u nich śladu zmęczenia, a o ciążowych kilogramach już dawno zapomniały. Ból piersi, nawały mleczne, zastoje pokarmu się nie zdarzają. Obraz wyłaniający się  mediów jest sielsko-anielski. Media bombardują nas mglistymi, cukierkowymi wizjami macierzyństwa i wmawia się kobietom, że każdy musi postępować tak samo. Wiele kobiet bierze to sobie do serca i decydując się na dziecko wydaje im się, że to łatwe i przyjemne, a potem następuje zderzenie z tirem...

Lansowany sielski obraz matki sprawia, że wiele kobiet popada w kompleksy i poczucie niesprawiedliwości. Od kobiet wymaga się, żeby były piękne, wykształcone, żeby robiły karierę i oczywiście były idealnymi matkami. Rodziły naturalnie, karmiły piersią, dochodziły do siebie w tydzień po porodzie, a do tego wiedziały wszystko na temat wychowania. Niestety wiele kobiet ulega lansowanym stereotypom i jeśli zachowanie dziecka odbiega od stereotypów, popadają w przygnębienie. Kobiety są przytłoczone informacjami, które mówią im jak mają postępować. Dodatkowo w społeczeństwie istnieje stereotyp szczęśliwej kobiety, która urodziła dziecka. Odkąd została matką powinna się w 100% poświęcić dziecku. Powinna zapomnieć o tym, że jest kobietą. Jeśli tylko zaczyna narzekać, od razu spotyka się z krytyką : "no jak to jest ci źle? kiedyś było gorzej, bo trzeba było ręcznie prać pieluchy tetrowe, do tego przecierać zupki, a facet w ogóle nie pomagał w domu. Nie narzekaj teraz jest łatwiej". Sama kilkakrotnie usłyszałam tego typu słowa, kiedy mówiłam, że mam już dość nieustannego płaczu Jasia i chciałabym choć na chwilę gdzieś wyjść i pobyć sama.

Nie ma czegoś takiego, jak idealne macierzyństwo. Macierzyństwa nie da się wtłoczyć w jakieś ramy, bo każda z nas jest inna, każde dziecko jest inne i rozwija się inaczej. A kobiety usiłujące wypaść jak najlepiej w oczach otoczenia i przywiązujące dużą wagę do opinii innych na temat ich macierzyństwa, są mniej pewne siebie i często wątpią w swoje możliwości. Co więcej, mogą mieć one problemy z niską samooceną, lęki, zaburzenia żywienia, a także cierpieć na depresję.

idealne macierzyństwo
Zaprojektowane przez Freepik

Jesteś idealną mamą

Macierzyństwo to najpiękniejsza rola, która spotyka kobietę. To najpiękniejsza przygoda, usłana wieloma kolcami. Nie zawsze jest pięknie, spokojnie, idealnie. Czasem dopada nas złość, łzy i smutek. Każdy dzień przynosi euforię i szczęście, ale również ma swoje ciemniejsze brzmienie. I my JAKO MATKI MAMY PRAWO O TYM MÓWIĆ! Mamy prawo powiedzieć, że jesteśmy zmęczone, że mamy dość. Mamy prawo do czasu dla siebie. Ale to wcale nie oznacza, że jesteśmy złymi matkami, że nie kochamy swoich dzieci. Wyznacznikiem udanego macierzyństwa jest nasze dziecko. Jeśli jest szczęśliwe, uśmiech nie schodzi mu z twarzy, to znaczy, że nasz pomysł na wychowanie jest trafiony.

Każda z nas jest idealną mamą dla swojego dziecka. Każda z nas ma swoje pomysły na wychowanie, na zorganizowanie im zabaw. Pułapką współczesnego świata jest mnogość różnych wspomagaczy, metod czy trenerów, którzy usiłują nam wmówić, że to jak postępujemy jest złe. Współczesne mamy zapominają, aby zaufać sobie i własnej intuicji, a to najlepsi doradcy. Zwracajmy uwagę na swoje dziecko i na siebie, a nie na to, co powie pani w sklepie czy ktoś z rodziny.

Bądźmy jak najlepszymi mamami dla swoich pociech. Nie starajmy się udowadniać sobie i innym, że radzimy sobie doskonale z każdym zadaniem. Czasami warto zamiast gotowania dwudaniowego obiadu, odgrzać resztki z poprzedniego dnia lub darować sobie mycie podłóg w całym domu, a zamiast tego pobawić się z dzieckiem lub po prostu w spokoju wypić jeszcze ciepłą kawę.

 Pamiętajmy, że macierzyństwo nie jest dyscypliną olimpijską. To wspaniały, ale również trudny czas. W którym blaski przeplatają się z cieniami. Kochamy nasze dzieci nad życie, ale pamiętajmy, że życie to nie tylko lukier i pączki.

18 komentarzy:

  1. Pięknie napisany tekst. Moje macierzyństwo to nie babeczki i tęczę ale i tak to jest coś wspaniałego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macierzyństwo ma jasne i ciemne strony, lepsze i gorsze momenty, ważne, aby nie przejmować się innymi

      Usuń
  2. Bardzo mi się podoba Twoje podejście. Czasem tak bardzo dążymy do tej doskonałości, że zapominamy co jest tak naprawdę ważne. Dzięki wielkie za ten wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że mamy które to przeczytają zdadzą sobie sprawę, że są idealne dla swojego dziecka i nie muszą dążyć do stereotypów

      Usuń
  3. Pięknie napisałaś. Mnie jako mamie adopcyjnej bardzo pomogła książka @Bociany przylatują zimą" Zawsze mi się wydawało, że nie wolno mi się złościć, mieć gorszego dnia, a przecież to nieprwda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma prawo do gorszego dnia, jesteśmy ludźmi, nie robotami!

      Usuń
  4. Z jednej strony media lansują taki właśnie pogląd na macierzyństwo, głównie przez pokazywanie gwiazd które mają sztab pomocników, a z drugiej strony coraz częściej słychać głosy matek niezadowolonych ze swoich ról. Mamy prawo mówić, że nam się nie podoba, że nie tak miało być, że chcemy czegoś więcej, albo mamy dość. Kochamy swoje dzieci, kochamy swoich mężów ale zawsze można chcieć więcej. Pozdrawiam

    https://kobietadozadanspecjalnych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas jest kobietą, a nie robotem i ma prawo do gorszych dni, do wychowywania swojego dziecka po swojemu

      Usuń
  5. Za niedługo będę mamą i właśnie bardzo denerwuje mnie takie lansowanie roli matki w mediach. Wolę jak ktoś wprost mówi, że jest zmęczony, że kocha swoje dzieci, ale ma naprawdę dość. Jest to dla mnie bardziej przekonywujące, bo każdy z nas jest tylko człowiekiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety w naszym społeczeństwie matka musi być szczęśliwa, bo przecież urodziła dziecko. Wiele osób uważa, że matka która wprost mówi o zmęczeniu, bólu piersi, rozdrażnienie itp. jest złą i nieodpowiedzialną matką. A tym czasem nie tylko wydałyśmy na świat człowieka, ale jesteśmy też kobietami, które mają prawo mieć zły dzień

      Usuń
  6. Wpis w sam raz dla mnie teraz! Mam czasem takie poczucie beznadziejności, że szkoda gadać. A media wcale w tym nie pomagają. Opisałaś to co czuję, w punkt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako mama jesteś idealna dla swoich dzieci! I zawsze to sobie powtarzaj :)

      Usuń
  7. Moim zdaniem im bardziej ktoś dąży do doskonałości tymbardziej zatraca radość życia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Też jestem daleka od mycia podłóg kosztem dziecka. Intensywnie pracując mam tak mało czasu, że wolę pouczyć się z dzieckiem, pograć, poćwiczyć lub nawet coś wspólnie oglądnąć niż pucować dom. Staram się oczywiście być super mama, ale nigdy nie będę taką, idealną. Bo takie nie istnieją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Nie ma idealnych mam, tak jak nie ma idealnych ludzi. Lepiej bez spiny spędzić czas z dzieckiem, tak jak się lubi, niż zastanawiać się czy jeszcze cos powinnam zrobić, aby być perfekcyjną

      Usuń
  9. Już jakiś czas temu zrozumiałam, że nie ma sensu porównywać się z wyidealizowanymi wizjami macierzyństwa z telewizji i internetu. A był taki okres, kiedy stale porównywałam się z innymi i czułam się... po prostu gorsza. A przecież prawda jest taka, że te wszystkie słodkie sielankowe zdjęcia z instagrama to tylko obrazek nie mjący zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to zrozumiałaś, ja to zrozumiałam. Niestety są kobiety, którym wydaje się, że to co pokazują w mediach to prawda objawiona i tak powinno być, a potem przychodzi szara rzeczywistość...

      Usuń

Podobał Ci się tekst? Zostaw swój komentarz

Copyright © 2016 Mama na wypasie , Blogger