grudnia 07, 2017

Wpraw się w świąteczny nastój za pomocą książek Magdaleny Kordel

Od czasu do czasu nachodzi mnie chęć przeczytania pięknych, romantycznych, wręcz bajkowych historii o miłości, która jest wszechobecna, tylko my jej nie potrafimy znaleźć. Choć do Świąt Bożego Narodzenia zostało trochę czasu, to książki Magdaleny Kordel idealnie wprowadzą nas w świąteczny klimat


magdalena kordel


Chciałabym zaprezentować Wam książki Magdaleny Kordel, które idealnie nadają się na przedświąteczne wieczory. Opowieści wigilijne mają to do siebie, że są przesłodzone, zawsze muszą się dobrze skończyć. W przypadku książek Magdaleny Kordel, wcale nie odczuwamy tego cukierkowego myślenia o świętach. Owszem zakończenia wyciskają łzy z oczu i na długo pozostawiają nas rozmarzonymi, ale jednocześnie autorka daje czytelnikowi do zrozumienia, że Boże Narodzenie ma w sobie magię, potrafi skruszyć nawet najtwardsze serca.

Magdalena Kordel "Anioł do wynajęcia"


Michalina ma kłopoty. Została sama, bez środków do życia i bez dachu nad głową. Cały świat wydaje się być przeciwko niej. Kiedy jest już tak źle, że zaczyna tracić nadzieję, ktoś niespodziewanie zaprasza ją na kubek herbaty z cynamonem. Czy jej życie się odmieni? Co spowodowało, że dziewczyna została sama? O tym przekonanie się sięgając po książkę.

Anioł do wynajęcia to ciepła, pełna uroku opowieść o magii świąt Bożego Narodzenia. Książka wciąga od pierwszej strony, wywołuje na twarzy uśmiech, wyciska łzy z oczu. I choć historia Michaliny wydaje się być niewiarygodna, trochę naiwna, to jednak daje nadzieję na to, że tytułowy anioł do wynajęcia istnieje i pomoże każdemu z nas, trzeba tylko odpowiednio się za nim obejrzeć. Fabuła książki jest dosyć prosta i w pewnej mierze przewidywalna. Ale nie o kształt fabuły tu chodzi, a o przesłanie całej książki.

Anioł do wynajęcia


Postacie z książki Magdaleny Kordel są dosyć papierowe, mające nieść ze sobą wcześniej przypisane im wartości – Michalina to zagubiona dusza, która potrzebuje wsparcia, Kotula to rycerz, ratujący swoją księżniczkę z opresji, Wandeczka – zła macocha, a Nela… niech jej postać pozostanie tajemnicą. Wspaniały język, tak bardzo znany wszystkim fanom twórczości Magdy, spodoba się każdemu czytelnikowi tej lektury. Lekki, plastyczny, wciągający.

Anioł do wynajęcia to doskonała pozycja na długie jesienne wieczory (choć lepiej powiedzieć na jeden jesienny wieczór, bo nie będziecie w stanie oderwać się od książki). To książka, która pozwala zapomnieć o konsumpcjonizmie współczesnego świata. Daje nadzieję, że każdy z nas ma swojego anioła stróża. To książka, która pozwala nam się zastanowić, pokazuje pokłady ludzkiej dobroci, a przede wszystkim przywraca dziecięcą wiarę w moc Świąt Bożego Narodzenia.

Anioł do wynajęcia zwraca uwagę na jeszcze jedno – Boże Narodzenie to nie tylko pięknie ubrane choinki, stroiki, kolorowe prezenty, wystawna kolacja wigilijna. To okres, w którym powinniśmy pomyśleć o drugiej osobie, wyciągnąć do niej rękę, dać nadzieję, że nie wszystko stworzone. Z każdej strony książki bije ogromne dobro, nadzieja i miłość. To jedna z nielicznych historii, która tak bardzo poprawia nastrój, napawa optymizmem i wiarą.


Magdalena Kordel "Sezon na cuda"


Gdzieś u podnóża Sudetów, w Malowniczem, jest pensjonat Uroczysko. Jego nowa właścicielka Majka na dobre zadomowiła się w miasteczku. To miejsce ma dla niej magiczny, niepowtarzalny klimat, tu można rozwinąć skrzydła i na dobre zapomnieć o przeszłości. Majka szybko dostrzega jednak, że jej sąsiedzi i przyjaciele mają problemy, o których czasem boją się mówić. Czuje, że powinna wziąć sprawy w swoje ręce i ruszyć z pomocą. Lecz aby pomagać, potrzeba czasem nie lada sprytu i umiejętności. Majka nie spodziewa się nawet, jakie przeszkody przyjdzie jej pokonać.

Sezon na cuda to książka, którą czyta się łatwo i przyjemnie. Nie ma tu miejsca na niepowodzenia, smutek, zło. Wszystko dzieje się tak, jak w bajce. Fabuła jest mało realistyczna. Jest sielsko, anielsko. Być może dlatego, że akcja książki toczy się tuż przed świętami Bożego Narodzenia, czyli w czasie, w którym ludziom otwierają się serca, na ziemię schodzą anioły i ogólnie łatwiej jest o cudowne rozwiązania trapiących nas problemów. Cóż więcej trzeba do zauroczenia czytelnika – szczypta magii świątecznej, garść rodzinnego ciepła, troszkę humoru, a to wszystko polane pięknymi górskimi widokami.

sezon na cuda


O bohaterach książki za dużo nie można powiedzieć. Główna bohaterka w wielu momentach jest bardzo irytująca. Zachowuje się bardziej jak nastolatka, a nie trzydziestokilkuletnia kobieta, która chce sobie sama radzić w życiu. Jej ignorancja dotycząca prowadzenia pensjonatu jest bardzo irytująca. Pozostali bohaterowie, cóż dość powiedzieć, że są i tyle. Moim zdaniem autorka nie wykorzystała szansy i nie rozwinęła niektórych wątków, jak choćby sprawy bezdomnej Kaśki z dziećmi czy terroryzowanej przez babkę Grażynki. Historie tych bohaterek zostały potraktowane przez autorkę troszkę po łebkach, jakby się Magdalena Kordel bała wprowadzić do swojej bardzo pogodnej książki bardziej poważnych tematów.

Magda Kordel napisała książkę językiem prostym, ale jakże zabawnym i magicznym. Zawarła w niej wiele przeplatających się wątków, które czasem wywołują śmiech, innym razem wzruszają i pozostawiają nas w niepewności – nie można się od książki dosłownie oderwać.

Sezon na cuda to książka, którą trzeba przeczytać w okresie przygotowań do Bożego Narodzenia. Bo wtedy ukazuje się nam cała magia nadchodzących świąt. To książka bardzo klimatyczna, lekka i odprężająca jednocześnie.

Sezon na cuda to książka ciepła, w sam raz na przedświąteczną gorączkę. Pokazuje, że zakupy, przygotowania, szaleństwo kto-co-jak nie jest najważniejsze. Najważniejsze są uczucia oraz ludzie bliscy sercu. I jeszcze czas na zastanowienie, na wyciszenie, na spokojne spojrzenie na życie. Miłość, dobro, bezinteresowna pomoc, przyjaźń … autorka przekonuje nas, że te ponadczasowe postawy obowiązują zawsze i wszędzie, a okazane dobro powraca.


Magdalena Kordel "Serce z piernika"


Klementyna, mistrzyni piernikowych wypieków, opiekuje się swoją sześcioletnią córeczką Dobrusią i babcią Agatą, która pod wpływem silnych, negatywnych przeżyć z przeszłości, daje swojej wnuczce nieźle popalić. Pewnego dnia Klementyna przygotowuje w kuchni chatkę z piernika, która sprawia, że kobieta postanawia stawić czoło demonom przeszłości i powrócić w rodzinne strony babki Agaty. Czy w życiu Klementyny zagości spokój? Czy wreszcie osiądzie gdzieś na stałe? A przede wszystkim czy otworzy się na innych? O tym dowiecie się czytając Serce z piernika. 

Serce z piernika

Magdalena Kordel przenosi nas w inny czas, czas magii i świątecznych przygotowań. Przedstawia wręcz baśniową historię, która pokazuje, że święta to najpiękniejszy czas, czas, w którym niemożliwe staje się możliwe. Autorka przedstawia piękną zimową pachnącą piernikami, Bożonarodzeniową scenerię. Przekonuje, że marzenia się spełniają, miłość przychodzi niespodziewanie, a cuda i spokój goszczą w naszym życiu wtedy, gdy uwierzymy, iż tak na prawdę może być. Może się wydawać, że świąteczny klimat książki może sugerować sielskość i anielskość historii. Jednak nie do końca. Autorka porusza trudne tematy, np. cierpienie po stracie dziecka, przemoc domową, alkoholizm. To książka, która kipi od emocji.

W książce mamy całą galerię postaci, mniej lub bardziej ważnych. każda z tych postaci niesie ze są inne przesłanie, jest przykładem na to, że nasz los nie zawsze zależy od nas samych, czasem potrzebujemy pomocy kogoś z zewnątrz. Wszystkie losy bohaterów łączą się w spójną całość, dając obraz szczęścia i spokoju. Dzięki historiom bohaterów czujemy się otuleni świąteczną atmosferą i zapachem wypiekanych pierników.

Książka jest nie tylko bajkowa, ale również ciepła, poruszająca i skrywająca liczne sekrety. Odkrywanie ich – jak zawsze – sprawia radość i podnosi poziom adrenaliny. Każdy, kto sięgnie po Serce z piernika otrzyma również mnóstwo cennych, życiowych rad.

Serce z piernika to książka, która ma swoisty klimat, pozwalający łagodnie przejść ze smutnego października czy listopada, do ciepłego, pachnącego miłością i piernikami grudnia.

Dzięki książce Magdaleny Kordel możemy poczuć magię zbliżających się świąt, ale nie takich wypełnionych gonitwą za zakupami, prezentami. Serce z piernika daje czytelnikowi ducha świąt, który objawia się w zapachu pieczonych pierników, w dobroci serc innych ludzi, w spotkaniach z najbliższymi. Po raz kolejny Magdalena Kordel udowadnia, że Święta mają w sobie coś magicznego i warto na nie czekać. To książka pełna nadziei, wiary i miłości. Świetna pozycja na jesienne długie wieczory. Dzięki Sercu z piernika już dziś poczujesz zapach piernikowych wypieków.

15 komentarzy:

  1. Fajny wpis, może skuszę się na przeczytanie jednej z Twoich propozycji aby poczuć magię Świąt, bo jak narazie rozczytuje się w kryminałach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam kryminały, ale od czasu do czasu lubię przerzucić się na inne klimaty :)

      Usuń
  2. Nie znam autorki, ale świąteczny klimat lubię, więc chętnie przeczytam którąś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Ja ją odkryłam przypadkiem :) Dostałam Anioła do wynajęcia w prezencie i polubiłam jej świąteczne książki :)

      Usuń
  3. To jednnak nie moje klimaty, ale na pewno spodobałyby się mojej teściowej,

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie recenzje oraz okładki książek zawsze zachęcają do czytania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię nowe polecenia, nie znałam tej autorki i chętnie sięgnę po lekką literaturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trafiłam na nią przypadkiem. Od czasu do czasu można sobie poczytać takie tkliwe romanse :)

      Usuń
  6. Zdaje się, że to będzie idealna książka na dziś - czerwony nos, antybiotyk i ból głowy wymagają właśnie takiej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta książka to najlepszy antybiotyk! Zdrówka!

      Usuń
  7. Świąteczny, czy nie, ale książki Pani Kordel zawsze wprawiają mnie w dobry nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam tylko sezonu na cuda. Faktycznie jej książki są owiane magią. Z jednej strony cukierkowe. Z drugiej historie nie są lekkie, ale lekko opisane.

    OdpowiedzUsuń
  9. Planowałam zakup tych książek, ale w ostatniej chwili zrezygnowałam. Jak będę pamiętać to w kolejnym okresie przedświątecznym po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń

Podobał Ci się tekst? Zostaw swój komentarz

Copyright © 2016 Mama na wypasie , Blogger