sierpnia 12, 2018

Książki z dreszczykiem dla dzieci

Cieszę się, że Janek odziedziczył po mnie zamiłowanie do książek. Czytamy codziennie, w każdym miejscu - w ogrodzie, na kanapie, w drodze z przedszkola, przed spaniem. Janek, pomimo czterech lat jest bardzo wymagającym czytelnikiem. Rzadko kiedy interesują go książki przeznaczone dla dzieci w jego wieku. Dlatego postanowiłam sięgnąć po historie z dreszczykiem
vampiryna recenzja książki



Vampirina to dziewczynka, która przeprowadza z rodzicami do Pensylwanii do nowej miejscowości i rozpoczyna naukę w miejscowej szkole. Jak każda nowa osoba  ma wiele obaw czy rówieśnicy ją zaakceptują. Vampirina nie tylko jest nowa w mieście, ale również jest wampirem. Bardzo lubi nadprzyrodzone istoty i nie wyobraża sobie dnia bez dobrego stracha. Jednak nie ma czego się obawiać. Vampirina nie ma nic wspólnego z wampirami znanymi z filmów dla dorosłych. To sympatyczna dziewczynka, która ma problemy i przygody tak jak każde inne dziecko.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont otrzymaliśmy trzy książeczki opowiadające o przygodach Vampiriny: "Vampirina. Kocham ten film", "Vampirina. Portret wampira", "Vampirina. Impreza z dreszczykiem".



"Vampirina. Kocham ten film" to zbiór trzech opowiadań. Każde z nich opowiada inną historię małej wampirzycy. Dowiadujemy się z nich, że rodzice Vampiryny chcą otworzyć pensjonat dla wampirów. Dosyć szybko zjawiają się pierwsze klientki, ale w tym samym czasie do pensjonatu sprowadzają się sąsiedzi: Edna, Edgar i Pola. Rodzice Vampiryny starają się zrobić wszystko, aby goście nie dowiedzieli się o swoim istnieniu. W kolejnym opowiadaniu Ina organizuje transylwańskie przyjęcie niespodziankę. Zapomina jednak, że jej ludzcy przyjaciele nie są przyzwyczajeni do wyskakujących z szafy mumii czy duchów. Kiedy zaproszeni goście uciekają z jej domu, dziewczynka jest załamana, ale jej przyjaciółka Pola ma dla niej niespodziankę. W ostatnim opowiadaniu przyglądamy się wampirzym ghulentynkom, czyli odpowiednikowi walentynek.

vampiryna recenzja książki



W książce "Impreza z dreszczykiem" zaprosiła na „nocowankę” swoje przyjaciółki – Magdę i Polę. Wizja super zabawy zostaje nieco zmącona przez pełnię księżyca. Ina zapomniała, że przecież jej pies Wilczek podczas pełni zamienia się w wilkołaka. Taka metamorfoza zdemaskowałaby ją i całą jej rodzinkę w oczach dziewczyn, które nie mają pojęcia o tym, że Ina to wampirzyca. Czy Vampirinie uda się ukryć Wilczka przed przyjaciółkami? A może wymyśli coś zupełnie innego, by pies nie przestraszył Poli i Magdy?

vampiryna recenzja książki


vampiryna recenzja ksiązki


Natomiast "Vampirina. Portret wampira" opowiada o pierwszych dniach Vampiryny w szkole. Dziewczynka chce, aby dzieci ją zaakceptowały i polubiły. Jednak i tym razem nic nie jest takie jak wymarzyła sobie wampirzyca. Dodatkowo, do książki dołączone są naklejki, dzięki czemu dziecko angażuje się w historię Vampiryny.

VAMPIRYNA RECENZJA KSIĄŻKI


vampiryna recenzja książki


Książki powstały na motywach serialu który oglądać można na kanale Disney Junior. Sięgając po te książki,  wcześniej nie znaliśmy serialu, ale nie przeszkadzało nam w doskonałej zabawie z książkami. Każda z nich opowiada inną przygodę Vampiryny, ale wszystkie mają wspólny mianownik - akceptacja odmienności. Książeczki stały się dla nas punktem wyjścia do rozmowy na temat tego, że nie wszyscy jesteśmy tacy sami - różnimy się wyglądem, przekonaniami, kolorem skóry itp. Inność nie jest czymś strasznym i złym. To, że ktoś wygląda inaczej niż my, nie znaczy, że nie może być naszym przyjacielem. Prawdziwy przyjaciel to największy skarb. Przyjaciel to osoba, która wspiera nas pomimo wszystko. Książeczki uczą, że każdego należy szanować i dać mu szansę. Dzięki książeczce "Vampiryna. Portret wampira" Jaś zaopiekował się nowym chłopcem w przedszkolu, kiedy przestraszony przyszedł do jego grupy. Janek wziął go za rękę i powiedział, że zaopiekuje się nim i mogą zostać przyjaciółmi. Kiedy opowiadał mi o tym w domu, sam przyznał, że cieszy się, że przeczytałam mu o pierwszych dniach w szkole Vampiryny, dzięki temu pomógł Olkowi przełamać strach przed nową grupą dzieci.

Na kartach książek tekstu nie ma zbyt wiele.Książeczki opatrzone są kolorowymi ilustracjami, ale to nie one są tu najważniejsze. Przekaz, który niosą ze sobą książeczki stanowi doskonałą okazję do rozmowy o akceptacji innych, a także o tym, że na każdego należy patrzeć znacznie głębiej, a nie oceniać go na "pierwszy rzut oka".

Szczerze przyznam, że mam mieszane uczucia do wobec tych książek. Z jednej strony to historia mówiąca o tym, że inny nie znaczy gorszy, przyjaźni pomimo różnic. Dodatkowo rodzice zawsze wspierają dziewczynkę, są dla niej oparciem. Jednak cała otoczka - wampiry, trumny, pająki, krwiste ciasto mnie nie przekonują. Nie uważam, że należy epatować takimi strasznymi rzeczami maluchy. Co prawda Janek nie bał się głównej bohaterki i bez trudu zaakceptował wytłumaczenie czym jest wampir. Jednak dzieci bardziej wrażliwe mogą przestraszyć się Vampiryny.

Czy warto sięgnąć po książki? Dla małych fanów telewizyjnego serialu o Vampirynie, książeczki będą doskonałym uzupełnieniem obejrzanej historii. Na pewno opowieści o Vampirynie niosą ze sobą wiele pozytywów i patrząc tylko na nie, to pozycja, z którą powinno zapoznać się każde dziecko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podobał Ci się tekst? Zostaw swój komentarz

Copyright © 2016 Mama na wypasie , Blogger