września 05, 2018

Zajęcia dodatkowe dla czterolatka - absolutnie!

Czy czteroletniemu dziecku są potrzebne zajęcia dodatkowe? Czy wystarczy mu to, co oferuje przedszkole? Czy taki maluch nie jest za mały na dodatkowe lekcje? Kiedyś powiedziałabym stanowcze NIE!


zajęcia dodatkowe


Ofert zajęć dla dzieci przybywa z dnia na dzień. Ostatnio widziałam ofertę zajęć przeznaczonych dla 6 miesięcznych maluchów! Dla mnie to trochę szokujące, ale wiadomo jest popyt, jest i podaż.  Oczywiście żyjemy w świecie, w którym panuje swoisty wyścig szczurów (o wyścigu szczurów wśród dzieci pisałam TUTAJ). Nasze dzieci muszą być najlepsze. Kiedyś myślałam, że moje dziecko na dodatkowe zajęcia ma czas, przyjdzie szkoła, będzie straszy. Jednak moje myślenie zmieniło się kilka miesięcy temu.

W kwietniu, po przeprowadzce, zamieszkaliśmy niedaleko boiska sportowego, na którym po południami mali chłopcy ze szkółki piłkarskiej kopali piłkę. Janek zapał chęcią chodzenia na te zajęcia, chodził za mną i prosił mnie chyba milion razy dziennie, czy zapiszę go na piłkę. Nie byłam przekonana do tego pomysłu. Stwierdziłam, że ma jeszcze czas na dodatkowe zajęcia sportowe. Ale patrzenie milion razy dziennie na oczy kota ze Shreka, sprawiło, że uległam. Poszliśmy na zajęcia. Przyznaję - dawno nie widziałam, aby moje dziecko było tak szczęśliwe. Nawet nieudane próby kopania, nie zdemotywowały go. Każdego dnia pytał się kiedy idziemy znowu na trening, a w dzień treningu obwieszczał całemu światu, że dziś idzie do Talencika kopać piłę. Patrząc na mojego syna doszłam do wniosku, że takie zajęcia sportowe dadzą mu (mamie też  - wybiegane dziecko to dziecko, które wreszcie zje normalną porcję jedzenia i padnie spać po 10 minutach:) wiele. Dlatego zmieniłam zdanie i stwierdzam, że dobrze dobrane zajęcia dodatkowe, nawet dla czterolatka,to dobry pomysł!

Jak  wybrać dodatkowe zajęcia dla dziecka? ( moje subiektywne wytyczne)


1. Chęć dziecka

Oferta zajęć dla dzieci jest bardzo bogata. Trudno wybrać z niej takie zajęcia, które będą odpowiednie dla dziecka, które nie sprawią, że dziecko szybko się zniechęci. Biorąc pod uwagę moje doświadczenia uważam, że to dziecko powinno przede wszystkim wykazać chęć uczestniczenia w danych zajęciach. Kiedyś bardzo chciałam, aby Janek chodził na tańce. Poszliśmy na pierwsze zajęcia i on nawet nie chciał słyszeć o wejściu na parkiet, po 10 minutach wyszliśmy. Było mi przykro, ale skoro nie odnalazł się na zajęciach, widać, że go to "nie kręci". Przecież zajęcia mają być dla dziecka przyjemnością, a nie realizacją niespełnionych pasji rodzica.

zajęcia dodatkowe dla dziecka



2. Zajęcia dostosowane do zainteresowań dziecka

Zapisywanie dzieci na zajęcia, które są sprzeczne z jego zainteresowaniami lub wiekiem mija się z celem. Zapisanie dziecka, które nie lubi rysować na zajęcia plastyczne, sprawi, że dziecko zamiast się rozwinąć, jeszcze bardziej może znienawidzić rysowanie. Podobnie sprawa się ma z zajęciami ruchowymi dla dzieci mało aktywnych. Zajęcia muszą być również dostosowane do wieku dziecka. Zbyt trudny materiał do opanowania dla czterolatka, może go skutecznie zniechęcić do nauki.

3. Odległość od miejsca zamieszkania

Nie oszukujmy się, to rodzice dowożą dzieci na zajęcia. Cztero-, pięciolatek jest jeszcze za mały, aby sam dojeżdżać na zajęcia. Dlatego miejsce, w którym lekcje się odbywają  powinno być zlokalizowane w okolicach waszego miejsca zamieszkania. Zaoszczędzić mnóstwo czasu na przywożenie i odbieranie z zajęć. Zajęcia piłkarskie mamy po nosem, więc czas dowozu jest skrócony do maksimum. Niestety z powodu odległości musieliśmy zrezygnować z zajęć karate, na które chciał chodzić Janek. Zbyt daleko od mojej pracy, jego przedszkola, a przede wszystkim naszego domu, sprawił, że nie mogliśmy go zapisać, bo czas samego dojazdu na zajęcia (moja droga z pracy do przedszkola i z przedszkola na zajęcia) trwałby ok. godziny.

4. Godziny zajęć

Ważne jest też umiejętne rozłożenie zajęć w ciągu dnia i tygodnia z zapewnieniem odpoczynku. Niestety zajęcia dodatkowe odbywają się zazwyczaj po południu, przy narastającym zmęczeniu dziecka całym dniem i późną porą. Warto zadbać o to, żeby było to przynajmniej w ten dzień, gdy dziecko możemy wcześniej odebrać z przedszkola lub w weekend. W tym kontekście w pełni znajduje zastosowanie zasada sportowców: odpoczynek jest częścią treningu. Godziny zajęć sprawiły również, że musieliśmy zrezygnować z karate. Trening dla takich maluchów odbywa się o godzinie 15. Biorąc pod uwagę fakt mojego wyjścia z pracy i dojechania po Janka do przedszkola i na trening, musiałabym wychodzić po 14 z pracy, by tuż po obiedzie odebrać dziecko z przedszkola.

5. Wszechstronność zajęć

Najlepsze zajęcia to takie, podczas których dziecko może rozwijać się w różnych obszarach. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na 4 – umysł, serce, ciało, relacje. Wysiłek intelektualny jest bardzo ważny, ale sam w sobie to za mało dla dziecka – w tym wieku mały człowiek ma także inne potrzeby. Ponadto, jego umysł jest chłonny jak gąbka i dlatego jest to dobry czas na zasianie w nim ziaren umiejętności, które zaprocentują w całym jego przyszłym życiu.

 Czego uczą zajęcia dodatkowe dziecka?

To wszystko zależy od rodzaju zajęć, które wybierzemy dla naszej pociechy: Zajęcia artystyczne nauczą dzieci kreatywności, zapisanie do zuchów wrażliwości społecznej, a zajęcia  konstrukcyjne nauczą logicznego  myślenia. Patrząc na mojego syna, mogę powiedzieć, że dodatkowe zajęcia sportowe nauczyły go:

1. Organizacji czasu.
2. Zdrowej rywalizacji.
3. Wiary we własne możliwości.
4. Stawiania na swój rozwój.
5. Pewności siebie.
6. Wyznaczania celów i dążenia do nich.
7. Cierpliwości.
8. Budowania relacji z rówieśnikami i dorosłymi.
9. Określania priorytetów.
10. Odpowiedzialności.  

zajęcia dodatkowe dla dzieci


Pamiętajmy jednak, aby nie przesadzać z zajęciami dodatkowymi. Dziecko nie może być przytłoczone nadmiarem zajęć. Musi mieć czas na odpoczynek i czas z rodziną, znajomymi. Jeśli dziecko w danym dniu nie chce iść na zajęcia, nie zmuszajmy go, być może ma gorszy dzień i potrzebuje odpoczynku. Nic bardziej mnie nie irytuje jak rodzice, którzy ciągną swoje dzieci na kolejne zajęcia, mimo że one nie chcą. NaNawet, jeśli nasze dziecko jest samymi zajęciami zachwycone, to musimy być przygotowani, że pewnego dnia nam powie, że nie chce dalej chodzić na zajęcia. Czasem dziecko potrzebuje poleżeć, porobić coś szalonego lub po prostu poprzytulać się z mamą na kanapie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podobał Ci się tekst? Zostaw swój komentarz

Copyright © 2016 Mama na wypasie , Blogger