października 08, 2018

Jak opowiedzieć dziecku o największych prawdach życiowych? Teatr w tym pomoże!

Ostatnio pisałam, o rozpoczęciu naszej przygody z teatrem, która bardzo się Jankowi spodobała. Korzystając z zaproszenia Kuźni Artystycznej , wybraliśmy się z Jasiem na kolejny spektakl. Tym razem były to "Księżycowe opowieści" przedstawione przez Wędrowny Teatr Lalek "Małe Mi"



księżycowe opowieści

"Księżycowe opowieści" to pięć historii, choć lepiej powiedzieć przypowieści, które zasłyszał księżyc wędrując po świecie. Teatr Małe Mi zabrał małych widzów do malowniczych zakątków świata i przedstawił im piękne bajki zaczerpnięte z innych kultur. Była bajka afrykańska, indiańska, historia z dalekiego Nepalu czy bajka żydowska. Każda z nich niosła inną prawdę o świecie. Z pozoru błahe opowieści, były punktem wyjścia do rozważań na temat kondycji świata. Każda bajka posiadała swoją scenografię i przepiękne lalki, które pozwalały dzieciom wyobrazić sobie o czym opowiadają aktorki na scenie. Historie były opowiadane w sposób zabawny, ale jednocześnie mądry.

Janek, dosłownie, wyszedł z przedstawienia z wypiekami na twarzy. Całą drogę do domu rozmawialiśmy o "Księżycowych opowieściach". Niektóre rzeczy musiałam mu jeszcze tłumaczyć na "jego dziecięcy język", ale w kilku kwestiach mnie bardzo zaskoczył, choćby interpretacją bajki afrykańskiej, której przesłaniem było to, aby nie przejmować się tym, co inni mówią, bo nigdy ludziom nie dogodzimy. Sam przyznał, że często dzieci w przedszkolu oceniają siebie nawzajem, a przecież nieważne jak kto wygląda i co robi, bo ważne jest, co kto ma w sercu i czy potrafi innym pomóc. Kolejnym zaskoczeniem była dla mnie interpretacja bajki afrykańskiej, opowiadającej o sile rodziny. Już przed snem, kiedy wspominaliśmy przedstawienie, powiedział do mnie, żebyśmy zawsze byli razem, bo on nie chce być jak samotna strzała, którą ktoś może złamać.

Z pozoru przyjemne przedstawienie dla dzieci stało się punktem wyjścia do rozmowy, rozmyślań nad światem, nad prawami, które nim rządzą. Wydawało mi się, że Janek jeszcze nie zrozumie przesłań filozoficznych tego przedstawienia. Jednak myliłam się - odebrał przedstawienie na swój dziecięcy, wrażliwy sposób. To uświadomiło mi, jak wiele można nauczyć dziecko chodząc z nim do teatru, na przedstawienia teatralne. Jak mocno w takich momentach działa dziecięca wyobraźnia.

wyobraźnia dziecka a teatr


Bajki telewizyjne podają dziecku wszystko na tacy, a w teatrze wiele sytuacji dziecko musi sobie wyobrazić, dopowiedzieć, aby zrozumieć, zinterpretować przekaz. W teatrze dziecko musi być maksymalnie skupione. Widzę po Janku jak potrafi się wyciszyć i w spokoju oglądać przedstawienie, jest tu i teraz, bo wie, że nie przewiniemy wątku, to, co rozegrało się na scenie już się nie powtórzy.

Teatr to także, przekazywanie konkretnej wiedzy - o życiu, ludzkich zachowaniach i ich konsekwencjach, życiowych zasadach. To uwrażliwienie na innych ludzi i zwierzęta. Wreszcie to  sztuka na żywo, czyli zetknięcie z właśnie z żywym słowem i kulturą. To nauka zobrazowania czytanych w domu bajek czy lektur z przedszkola.

 Kontakt ze sztuką daje dzieciom możliwość rozwinięcia myślenia, wyobraźni a także pozwala na przeżywanie przeżyć towarzyszących aktorom razem z nim. Treści zawarte w przedstawieniu teatralnym mają bardzo istotny wpływ na rozwój psychiczny, umysłowy i moralny, pozwalają dziecku poszerzyć horyzonty umysłowe a także wzbogacić doświadczenia życiowe. Umożliwia mu przeżywanie wzruszeń, gdyż zazwyczaj dziecko utożsamia się z losem bohatera. Te aspekty kształtują wiele pozytywnych cech charakteru tj; wrażliwości estetycznej, moralnej, społecznej.

Teatr pozwala, w łatwy i przystępny sposób, opowiedzieć o największych prawdach życiowych, o prawdach, które rządzą naszym światem. Pozwala nauczyć ich rozróżniać dobro od zła, miłość od nienawiści, odwagę od lęku. Wreszcie teatr zmusza dzieci do myślenia, ale nie tylko. My, rodzice, również możemy wiele wynieść z teatru. Wspólna wyprawa do teatru, kina czy galerii to świetna lekcja dla rodziców. Trzeba mieć podzielną uwagę: patrzymy w ekran czy na scenę, ale kątem oka obserwujemy reakcje pociechy. Dziecko, chociaż zafascynowane oglądaniem, czuje naszą bliskość: śmiejąc się do nas, dzieli się radością z tego, w czym uczestniczy, w gorących momentach chwyta nas za rękę.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podobał Ci się tekst? Zostaw swój komentarz

Copyright © 2016 Mama na wypasie , Blogger