grudnia 26, 2018

Co zrobić z jedzeniem po świętach?

Boże Narodzenie to specyficzny okres, gdy zatraceni w świątecznej gorączce, z pośpiechem w roli nieodłącznego towarzysza, kupujemy naprawdę dużo. Żeby nie powiedzieć: dużo za dużo. Widok lodówki, pękającej w szwach w większości domów, nikogo już nie dziwi. Pozostaje natomiast pytanie – co z jedzeniem, które pozostało po kilkudniowym ucztowaniu?

jedzenie poświętach

Jedzenie po świętach - możesz zamrozić

Któż z nas nie zaznał momentu, gdy świąteczny rarytas wprost rozpływa się w ustach, ale głowa podpowiada, że należy się zatrzymać i po resztę dania sięgnąć kiedy indziej?Oj z rozrzewnieniem wspominam wigilijne pierogi z grzybami czy rybę w galarecie. By nie zmarnować tak pieczołowicie przyrządzonych dań, wystarczy skorzystać z prostego sposobu przechowywania żywności. Mowa oczywiście  o mrożeniu. Mrozić możemy świąteczny bigos, schab, pasztet czy roladę. Ważne jednak, by pamiętać o sprawdzeniu temperatury w zamrażarce – nie może być ona wyższa niż -18 stopni Celsjusza. Dodatkowo zwróćmy uwagę jak długo mrozimy dany produkt. Rodzaj mięsa determinuje optymalny czas mrożenia: w przypadku cielęciny i wołowiny – do 8 miesięcy, wieprzowiny i gulaszu – do 6, mięsa  mielonego – do 2 miesięcy. Owoce możemy trzymać w zamrażarce do 5 miesięcy, warzywa korzeniowe do 3-6 miesięcy.

Nie marnuj jedzenia - poddaj go recyklingowi

Aby nie wyrzucać nadmiaru jedzenia, pozostałe z poszczególnych dań resztki możemy także
z powodzeniem zamienić w nowy kulinarny przysmak. Jak tego dokonać? Ryby świetnie sprawdzą się do zapiekanek czy rozmaitych past. Mięso możemy wykorzystać do wytrawnych tart, omletu czy ugotowania aromatycznego żurku. Mięso w wersji pieczonej będzie doskonale smakować po zmieleniu, jako farsz np. do pasztecików. Jak zaznacza Monika Berger, ekspert marki Berger, jeśli po świętach w lodówce wciąż zalegają nam warzywa – spożytkujmy je do sałatek czy makaronowych zapiekanek, z kolei na bazie owoców przygotujmy przepyszne i zdrowe koktajle. 

Jedzenie się marnuje? Podziel się nim!

Trend Zero Waste staje się coraz popularniejszy. Powstają inicjatywy pozwalające dzielić się żywnością, której sami nie jesteśmy w stanie zjeść. W wielu polskich miastach tworzone są Jadłodzielnie, czyli ogólnodostępne punkty umożliwiające oddanie niewykorzystanego jedzenia. W specjalnych lodówkach, postawionych na osiedlach, bazarach czy uczelniach możemy zostawiać lub zabierać produkty spożywcze, które inaczej mogłyby zostać zmarnowane. Dzięki dzieleniu się unikamy wyrzucania jedzenia i pomagamy sobie nawzajem. Zawsze też możemy zabrać do pracy potrawy, których zostało nam za dużo i poczęstować nimi współpracowników. Na pewno znajdzie się ktoś, kto dziś akurat nie ma nic na lunch.

Aby sprawdzić, gdzie możemy oddać nadmiar jedzenia, wystarczy wejść na stronę: http://www.nanowosmieci.pl/jadlodzielnie/  lub odwiedzić stronę Foodsharing na Facebook - https://www.facebook.com/FoodsharingPolska/

materiał powstał przy współpracy z firmą Berger

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podobał Ci się tekst? Zostaw swój komentarz

Copyright © 2016 Mama na wypasie , Blogger