września 24, 2018

Dlaczego warto dziecko wkręcić w teatr?

Dlaczego warto dziecko wkręcić w teatr?
Na wprowadzenie dziecka w świat teatru nigdy nie jest za wcześnie. Teatr uczy, bawi, relaksuje. Ma duży wpływ na dziecko i warto już od najmłodszych lat uczyć maluchy obcowania z tą formą sztuki

września 19, 2018

Do tego nigdy się nie przyznam!

Do tego nigdy się nie przyznam!
Są takie historie, o których człowiek najchętniej by zapomniał, schował głęboko w czeluściach umysłu. Jednak przy niektórych okazjach wypływają na wierzch, a Ty masz ochotę spalić się ze wstydu. Do czego nigdy się nie przyznam?

września 17, 2018

Przepis na placuszki twarogowe z konfiturą!

Przepis na placuszki twarogowe z konfiturą!
Janek zrobił się strasznie wybredny. Na palcach jednej ręki mogę policzyć co lubi jeść i wiem, że nie ma z tym problemu. Jedną z takich rzeczy są placuszki - u nas wciąż królują najróżniejsze ich wariacje. Poniżej podaję przepis na placuszki, które znikają z talerza szybciej niż zdążę nasmażyć 

września 14, 2018

5 korzyści z czytania książek

5 korzyści z czytania książek
Wychodzimy z Jankiem z założenia, że książek nigdy dość. Dlatego z każdej przesyłki książkowej cieszymy się jak wariaci.Najpierw ostrożnie otwieramy przesyłkę, oglądamy książkę z każdej strony, wąchamy, oglądamy obrazki, by za chwilę zabrać się do czytania. Ostatnio naszym ulubionym miejscem czytania jest hamak

września 12, 2018

Starając się o dziecko: inseminacja - chcesz mieć dziecko ze mną czy z pipetą?

Starając się o dziecko: inseminacja - chcesz mieć dziecko ze mną czy z pipetą?
"Chcesz mieć dziecko ze mną czy z pipetą" - pytanie, które może zwalić z nóg i sprawić, ze kobieta starająca się o dziecko traci wszelką nadzieję na to, że najbliższa jej osoba rozumie co ona przeżywa i jak trudna jest dla niej walka o upragnione dwie kreski



inseminacja

Czytając historię inseminacji i pierwszą próbę jej dokonania, po plecach może przebiec dreszcz. Pierwszą udokumentowaną inseminację wykonano bowiem już w 1884 roku. Przebieg tamtego zabiegu był nawet nie tyle ciekawy, co dość kontrowersyjny – pierwszą inseminację wykonano w Filadelfii i lekarz, który się tym zajmował, wykorzystał nasienie jednego ze swoich studentów (kierował się on przy tym kryterium, którym był… jak najlepszy wygląd dawcy), a sam zabieg wykonano u niepoinformowanej wcześniej, nieprzytomnej pacjentki. Czy faktycznie jest się czego bać?

 

Inseminacja - co to w ogóle jest?

Inseminacja to jeden z prostszych zabiegów mających na celu wspomaganie rozrodu. Zabieg polega na podawaniu do jamy macicy pobranych wcześniej, starannie wyselekcjonowanych i właściwie przygotowanych plemników. Ich wprowadzenie do jamy macicy odbywa się za pośrednictwem cienkiego cewnika. W zabiegu tym pomijamy śluz szyjkowy, który chroni przed kwaśnym środowiskiem charakterystycznym dla pochwy, a jednocześnie okazuje się zabójcze dla plemników.  Inseminacja w pewnym stopniu przypomina naturalny sposób, w którym dochodzi do zapłodnienia – zabieg polega bowiem na wprowadzeniu męskiego nasienia do kobiecych dróg rodnych. Ze względu na to, dokąd trafia nasienie, wyróżnia się trzy rodzaje inseminacji:

  • inseminację domaciczną (IUI, intrauterine insemination), która obecnie cieszy się największą popularnością,
  • inseminację doszyjkową (ICI, intracervical insemination),
  • inseminację dojajowodową (ITI, intratubal insemination), która współcześnie – ze względu na to, że nie wykazano, aby jej skuteczność była większa od prostszej inseminacji domacicznej – jest wykonywana bardzo rzadko.
Przed dopuszczeniem do zabiegu inseminacji lekarz zleci szereg badań, które należy wykonać. Co prawda jeśli leczysz się u jednego lekarza, na  pewno zlecił ci wykonanie badań, m.in. AHM, TSH, Prolaktyna, Cytologia, drożność jajowodów (HSG lub sonoHSG).

Jak wygląda zabieg inseminacji

Sam zabieg nie jest zabiegiem trudnym i trwa tak naprawdę 10 minut. Przynosisz ze sobą spermę w pojemniczku, lekarz wrzuca do wirówki, obrabia ją i za pomocą specjalnego cewnika wprowadza do macicy. Brzmi banalnie, prawda? Przygotowując się do inseminacji należy zachować kilkudniową abstynencję seksualną. Jeśli nie będzie z Tobą partnera, musisz donieść nasienie w sterylnym pojemniczku do 30 minut po oddaniu. Po 14 dniach po zabiegu można wykonać test ciąży, by sprawdzić czy się udało.

Skuteczność inseminacji

Można spotykać się z informacjami, według których efektywność tej metody wspomagania rozrodu rozciąga się od około 10 do 25 proc. na cykl.. Nam dwa razy się nie udało. Za drugim razem pojawiło się światełko w tunelu, bo po 14 dniach nie przyszedł okres. Zrobiłam test i pokazała się blada kreska. Lecąc jak na skrzydłach do lekarza, poczułam się jakbym wpadła na szybę. Okazało się, że owszem doszło do zapłodnienia, ale jest puste jajo płodowe. Czekaliśmy dwa tygodnie, w tym czasie nic się nie poprawiło. Poprosiłam lekarza o jeszcze tydzień zwłoki i w tym czasie doszło do samoistnego poronienia.

Mimo iż inseminacja jest bezpiecznym i nieinwazyjnym zabiegiem, nie należy powtarzać tej procedury w nieskończoność – Polskie Towarzystwo Ginekologiczne zaleca, by po czterech-sześciu nieudanych próbach zapłodnienia spróbować innych technik, na przykład in vitro.

Jak przygotować siebie i partnera do inseminacji?


Nie ukrywam przygotowanie partnera do inseminacji jest trudno, przede wszystkim pod względem psychicznym. Zanim mój mąż zgodził się na inseminację odbyliśmy wiele długich rozmów, okraszonych hektolitrami wylanych łez i tekstami typu: "chcesz mieć dziecko ze mną czy z pipetą". Nie było łatwo, oj nie było. Zwłaszcza, że musieliśmy się szybko decydować. W zasadzie mieliśmy 4 dni na podjęcie decyzji. To były długie cztery dni, oj długie. Chyba pierwszy raz od bardzo dawna rozmawialiśmy ze sobą tak naprawdę szczerze. Powiedzieliśmy sobie o wielu problemach, emocjach, o tym co czujemy w trakcie starań. Okazało się, że to bardziej ja wszystko przeżywam, roztrząsam na czynniki pierwsze. Maż podchodzi do tego na luzie, bez wielkiej spiny i analizy tego, co jest związane ze staraniami.

W końcu mąż się zgodził. Mimo, że miałam jego zgodę, to we mnie też było wiele sprzeczności i wiele wątpliwości - czy to faktycznie najlepsza droga, czy faktycznie dzięki niej zobaczę dwie kreski. Nie będę ukrywać, że bałam się tego zabiegu, zarówno w przypadku pierwszego, jak i drugiego razu. Za każdym razem wchodziłam do gabinetu ze ściśniętym żołądkiem, z lekkim poczuciem beznadziejności, z poczuciem rozczarowania, że nie mogę zajść jak normalna kobieta w ciążę. Mimo tego, że lekarz wytłumaczył mi, że zabieg trwa tylko chwilę, jest bezbolesny i w ogóle, i tak się bałam. Czy takie "pójście na łatwiznę" na pewno nie zaszkodzi ewentualnej ciąży. Za pierwszym razem nie było przy mnie męża, nie chciał iść, więc zostałam sama z moimi myślami i wszystkimi rozterkami. Za drugim razem poszedł, ale mimo to nie czułam się lepiej.

Czy da się przygotować psychicznie do inseminacji? Jest to bardzo trudne. Wymaga od nas kobiet naprawę wiele wysiłku. Dla mnie inseminacja była bardziej stresująca niż cały proces przygotowania do niej, braniem leków i kolejnych monitoringów cyklu. Myślę, że to od indywidualnych predyspozycji kobiety wynika, jak przygotuje się psychicznie do inseminacji. Nie jest to zabieg prosty pod względem psychicznym i niesie ze sobą duże ryzyko niepowodzenia. Jednak z perspektywy czasu wiem, że dobrze zrobiłam, decydując się na inseminację. Nie mogę sobie zarzucić, że nie spróbowałam wszystkich możliwości.

września 07, 2018

Mamo, naucz mnie czytać!

Mamo, naucz mnie czytać!
Czytanie jest dla nas procesem bardzo naturalnym. Codziennie czytamy jedną książeczkę. Przy czym Janka już dawno przestały interesować krótkie książeczki. Woli długie opowiadania, trzymające w napięciu. Nie zdziwiłam się więc, kiedy zaczął pytać o literki

września 05, 2018

Zajęcia dodatkowe dla czterolatka - absolutnie!

Zajęcia dodatkowe dla czterolatka - absolutnie!
Czy czteroletniemu dziecku są potrzebne zajęcia dodatkowe? Czy wystarczy mu to, co oferuje przedszkole? Czy taki maluch nie jest za mały na dodatkowe lekcje? Kiedyś powiedziałabym stanowcze NIE!

września 03, 2018

Chłopiec, balonik i miś. Kubuś i Przyjaciele. Krzysiu, gdzie jesteś?

Chłopiec, balonik i miś. Kubuś i Przyjaciele. Krzysiu, gdzie jesteś?
Uwielbiam Kubusia Puchatka. To była jedna z pierwszych, samodzielnie przeczytanych przeze mnie książek. Od razu zakochałam się w misiu o bardzo małym rozumki, a cytaty z książki, towarzyszą mi do dziś. Od niedawna zaczęłam czytać Jasiowi przygody Kubusia Puchatka, a to za sprawą pięknej książki, wydanej nakładem wydawnictwa Egmont - "Chłopiec, balonik i miś. Kubuś i Przyjaciele. Krzysiu, gdzie jesteś?"

września 01, 2018

Ciasteczka z masłem orzechowym i czekoladą

Ciasteczka z masłem orzechowym i czekoladą
Unikam, jak tylko mogę sklepowych słodyczy. Jednak nie ukrywam, że Janek od czasu do czasu zje czekoladę czy lizaka. Kiedy tylko mam czas staram się przygotowywać domowe słodycze. Dziś chcę się z Wami podzielić przepisem na przepyszne ciasteczka z masłem orzechowym i chipsami czekoladowymi

sierpnia 29, 2018

Starając się o dziecko: choroby utrudniające zajście w ciążę

Starając się o dziecko: choroby utrudniające zajście w ciążę
Jest kilka chorób, które utrudniają zajście w ciążę. Trudno je zdiagnozować, bo najczęściej nie dają jakiś niepokojących objawów. O tych chorobach para często dowiaduje się dopiero wówczas, kiedy mimo regularnego współżycia bez stosowania antykoncepcji nie może doczekać się potomstwa. Zapraszam na kolejny wpis, z cyklu starając się o dziecko
Copyright © 2016 Mama na wypasie , Blogger